wtorek, 13 grudnia 2011

Dawno, dawno temu ... Niedaleko Magnolii

Trochę historii. Nie tak znowu dawno Jest rok 2001. Piękna wiosna. Mieszkamy na Ursynowie przy ulicy Belgradzkiej. Las Kabacki jest blisko. A co jest za lasem?
W jedną z majowych sobót wsiadamy we dwoje na rower i przebijamy się na drugą stronę. Krążymy parę godzin. Nowe nazwy. Dąbrówka, Kierszek, Józefosław, Julianów. Drogi w gruncie, hmmm, gruntowe. Krążymy. Mniej więcej kilometr od lasu widzimy jasne osiedle wyróżniające się z tła. Bez słów wypowiadamy: "To jest to miejsce!" Jasne. Spokojne. Ciche. I tak blisko?! Niemożliwe! Odjeżdżamy. Tylko na jakiś czas.
Minęło 6 miesięcy i trochę załatwiania spraw - staliśmy się lokatorami mieszkania. Nasze pierwsze. Wspólne.